2 list do Koryntian 3:4-6 A taką ufność mamy przez Chrystusa ku Bogu, nie jakobyśmy byli zdolni pomyśleć coś sami z siebie i tylko z siebie, lecz zdolność nasza jest z Boga, który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery (Prawa), lecz ducha, bo litera (Prawa) zabija, duch jednak ożywia. Pytanie: Jakie przykazania prawa w małżeństwie doprowadzą do ruiny małżeństwa, a które przykazania w małżeństwie doprowadzą do ożywienia i do radosnego zwycięstwa? Ew. Jana 13: 34 Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie kochali, jak Ja was pokochałem; abyście się i wy wzajemnie kochali. Weźmy przykład małżeństwa, które próbuje żyć szczęśliwie przez wypełnianie przykazań. Zaraz po ślubie mąż i żona wypisali dla siebie przykazania. Każde z małżonków napisało listę przykazań dla swojego małżonka - mąż dla żony, żona dla męża. Nie tylko to, ale zaznaczyli, że gdy ktokolwiek z nich przekroczy przykazanie, będzie ukarany za to. Oprócz przykazań wypisali listę kar za przekroczenie każdego przykazania. Czy można im zarzucić że mieli złe intencje, że mieli złe zamiary? Nie. Przeciwnie, intencje ich były dobre, bo wiedzieli, wiedzieli na pewno, że gdy będą wypełniać wszystkie przykazania, które sobie ustalili i wypisali, to na pewno w ich małżeństwie będzie dobrze. Zapytajmy ich gdzie jest ich małżeństwo po dwóch, trzech latach? Jednym ze słów jakie usłyszymy to – ruina. Ruina, katastrofa - dlaczego, w jaki sposób? Zamiary i intencje były dobre, reguły były uczciwe, kary za wykroczenia były takie na jakie zgodzili się na początku, dlaczego ruina, dlaczego katastrofa? Dlaczego po dwóch, trzech latach małżeństwo to jest zgodne co do jednego? Mamy dość przykazań, mamy dość siebie nawzajem, jesteśmy wykończeni i na drodze do destrukcji. Jeśli nikt nam nie pomoże znaleźć coś lepszego, jedyne co widzimy przed sobą, to śmierć. Czy ten przykład powyżej to teoria? Wiemy, że nie. Miliony małżeństw żyje w ten sposób. Niewiele ryzykujemy gdy powiemy, że większość małżeństw żyje, lub próbuje żyć w ten sposób. „ A bo ty powinieneś/powinnaś czynić tak ..., a bo ty masz obowiązki wobec mnie ..., a ty zawsze ..., a bo to twoja wina ... i podobne” Są to nakazy i zakazy, takie i podobne jakie są w Przykazaniach Bożych– nie będziesz ..., nie będziesz ..., nie będziesz, ... albo - musisz, musisz, musisz ...” Wiemy też jaki jest rezultat tego. Wzajemne zapasy, mocowanie się, próby sprostania wzajemnym wymaganiom i wcześniej lub później ruina. Dlaczego? Bo przykazania są bezlitosne i czekają na każdego człowieka aby go przyłapać, osądzić i potępić. Bo przykazania zawsze mają i używają swoją okrutną, potępiającą moc. Bo przykazania posyłają ludzi na sąd, osądzają, znów i znów pokazując swoje bezlitosne potępienie. Przykazania nie znają litości, przykazania nie znają miłości. Przykazania, również te w małżeństwie czatują i czyhają aby każdego małżonka oskarżyć, osądzić i potępić. Przykazania to jak ten rozpalony ogień, który pochłania i zawsze jest głodny pożerania i pochłaniania. Ten rozpalony ogień – piekło jest wypełnione potępionymi przez Przykazania. Nawet gdy bardzo się starasz, nigdy nie jesteś w stanie zaspokoić ten okrutny głód osądzania i potępiania przez przykazania. Przykazania zawsze czynią cię i uczynią cię dłużnikiem. Jak małżonkowie, którzy stosują wobec siebie okrutne przykazania radzą sobie, jak kończą w finale? Wiemy jak. Idą do sądu. Tak, bo przykazania prowadzą do sądu, albo jak pisze Biblia, prowadzą na sąd, również tak zwany 'sąd ostateczny'. Czy jest ratunek? Czy jest dobre rozwiązanie? Jest. Dobre i dosyć proste rozwiązanie jest, gdy małżonkowie udadzą się do prostej nauki, którą daje i pokazuje Jezus. Jest rozwiązanie, gdy małżonkowie przyjmą tę naukę i zastosują ją w małżeństwie. Jezus zamienił wszystkie Przykazania na dwa przykazania? Dwa przykazania miłości. W przypadku małżeństwa można wyrazić to – ja kocham ciebie, ty kochasz mnie. Jest to, zaczyna się to, gdy każde z małżonków podejmie decyzję - od dzisiaj JA kocham ciebie i wyzna, wyrazi słowami tę swoją decyzję. (Niekoniecznie uwielbiam, czy lubię twoje zachowanie, ale kocham cię.) Ktoś powie - jak, to niemożliwe, przecież miłość przychodzi kiedy chce i odchodzi kiedy chce. Tak, tak dzieje się w piosenkach, czy na filmach. Tak dzieje się gdy mówimy o emocjonalnym zadurzeniu się w kimś. „Dzisiaj kocham cię z pasją, ale jutro może się zdarzyć, że jutro będę cię nienawidzić z taką samą pasją.” Gdy jednak zastosujemy miłość którą używa i pokazuje nam Bóg, pokazuje nam Jezus, to ta autentyczna miłość zaczyna się od decyzji – kocham cię i od wyznania, WYZNAWANIA słowami tej decyzji. To jest miłość, jaką Bóg kocha człowieka. Oczywiście za tym idzie postanowienie trwania w tej decyzji. Takie kroki to nie emocje, to nie jest zadurzenie się, ani nie jest to miłość romantyczna. A co z miłością romantyczną, przecież to jest ważne? Miłość romantyczna ma warunki do powstania i do rozwinięcia się w pełni, jeśli te pierwsze kroki zostały podjęte i małżonkowie trwają konsekwentnie w nich. Miłość romantyczna nie lubi pośpiechu, presji, wrzasku ale potrzebuje wiary, zaufania, uczciwości i podobnego gruntu do swojego rozwoju, rozkwitu i do trwania. Jezus zamienił wszystkie Przykazania na dwa przykazania? Dwa przykazania miłości. Ale zanim to się stało, zdarzyło się coś innego, ważnego. Jezus przyniósł na ziemię i ogłosił ludziom amnestię. Kiedy Chrystus zawisł na krzyżu między niebem a ziemią, gdy rozłożył szeroko ręce, aby objąć wielu, wypowiedział ostatnie słowa: Wykonało się! Chrystus wykonał to, co żaden człowiek nigdy nie mógł i nie mógłby wykonać. Ogłosił więźniom na planecie ziemi amnestię. Człowiek żyjący w niewoli grzechu od wieków, (od Adama) otrzymał wolność. Człowiek żyjący pod sądem Prawa, otrzymał wolność. Od tamtego czasu wszyscy niewolnicy żyjący w kajdanach grzechu otrzymali nowe prawo, aby stać się wolnymi. Od tamtego czasu wszyscy ludzie żyjący pod pręgierzem okrutnego, bezlitosnego Prawa otrzymali nowe prawo, prawo wolności w Jezusie. Jak napisane: „ Albowiem końcem Prawa (Bożego) jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy.” (List do Rzymian 10:4) "...każdy, kto wierzy,” w co wierzy? Każdy kto wierzy w to co jest napisane. Amnestia została ogłoszona, jednak większość ludzi nie usłyszeli o tej amnestii. Co więcej, że większość ludzi religijnych nigdy nie usłyszeli o tej amnestii ! Nie usłyszeli, nie przyjęli i nie zostali uwolnieni. Przeszli przez życie i umarli pod osądem Prawa. Ci co żyją dzisiaj zmierzają w kierunku śmierci, sądu i osądzenia literą Przykazań Prawa Bożego. Podobnie jest w małżeństwie. Zanim małżonkowie zamienią okrutne i bezlitosne zasady narzuconego sobie prawa nakazów i zakazów (przykazań). Zanim zamienią swoje oskarżające i osądzające prawo na prawo miłości, potrzebne jest i konieczne jest ogłoszenie amnestii w ich małżeństwie. Każde z małżonków wyrazi i ogłosi wobec drugiego – dzisiaj i od dzisiaj ogłaszam moją amnestię wobec ciebie. Daruję ci, wybaczam ci wszystkie twoje winy, przewinienia i grzechy jakie popełniłeś/popełniłaś przeciwko mnie. Przebaczam ci i nie chcę o nich więcej myśleć, ani wspominać, z powodu Jezusa, Amen – niech tak się stanie! Czyniąc to ze względu na Jezusa, to dodatkowy powód, to ważny motyw wiary, ufania, trwania i wytrwania w tym. Wytrwania aż przyjdzie dzień całkowitego i pełnego uzdrowienia i zwycięstwa. Jest niemożliwe aby małżeństwo było nieszczęśliwe gdy dobrowolnie (bez przymusu) stosują zasady życia, współżycia podane w Biblii. Duch Boży jest łagodny i nigdy nie zmusza człowieka do robienia czegokolwiek. Duchy ciemności zmuszają - narzucają, atakują, prześladują, torturują, związują ... Duch Boży nie. On uczy, pokazuje, upomina, przewodzi, uwalnia, dodaje światła, radości ... jest dobry, jest łagodny. Jest normalnie niemożliwe aby mąż i żona, gdy kochają Jezusa nie kochali siebie. Kochać małżonka może być niełatwo, może być trudne po latach nieporozumień, zranień i wzajemnego odrzucania siebie. Kochać Jezusa w takim porównaniu (z małżonkiem) nie powinno być trudne. Ani mąż ani żona nie znajdzie jednego przykładu, powodu, dowodu, nie znajdzie sytuacji aby powiedzieć - Jezus mnie odrzucił, Jezus mnie zignorował, Jezus mnie zranił, Jezus mnie nie kocha. A to jest już wystarczające aby pokochać Jezusa. Ale gdyby ktoś nadal szukał dowodów, powodów dlaczego mam kochać Jezusa, to znajdzie więcej. Nie tylko że On mnie nigdy nie zranił, ale doświadczył On i wziął na siebie bluźnierstwa, oskarżenia, odrzucenie, zranienia, przekleństwa które miały na celu i były gotowe aby mnie potępić na wieczność, (Galacjan 3:13). Dlatego On mnie nie tylko rozumie, ale uczynił wszystko dla mnie abym miał dobre życie teraz i wieczne życie w tej dobroci. A gdyby do tego dodać darowanie i wymazanie wszystkich moich win, grzechów ...!! To na pewno jest, to już musi być wystarczające aby pokochać Jezusa! A wtedy jest normalnie niemożliwe aby mąż i żona, gdy kochają Jezusa nie kochali siebie. Pokochajcie Jezusa, to nie jest slogan, to jest najmocniejsza prawda do praktykowania na co dzień. Jak to zacząć? Pierwsze kroki to czytać Pismo Święte, poznawać, to rozmyślać, to zobaczyć ile dobrego Jezus JUŻ uczynił dla ciebie. Z tego rodzi się wdzięczność, autentyczna wdzięczność. A od wdzięczności do miłości, jeden maleńki krok. Zwykła, prosta, nieudawana wdzięczność (za cokolwiek) potrafi produkować tak dużo dobrego między dwoma osobami, również między człowiekiem i Jezusem. Nie mówimy tu o Jezusie mistycznym, w opłatku - TAKI NIE ISTNIEJE. Mówimy tu o żywej osobie. Jezusie, który nadal i codziennie zbawia, wybawia, uzdrawia. Jest On dokładnie tak aktywny jaki był w ciele ludzkim na ziemi. Pokochaj takiego Jezusa, którego znajdziesz na stronach Pisma Świętego. Pokochajcie Jezusa, a nie będziecie niczego ani nikogo bać się, lub obawiać się, nawet Jezusa, a nie będziecie doświadczać beznadziejnych sytuacji, kiedy ludzie w przerażeniu mówią - i co my teraz zrobimy?Pokochajcie Jezusa, a nie będziecie musieli żyć w nieufności, czy podejrzliwości jedno wobec Jezusa i nie będziecie musieli starać się, ani mocno pracować jak wydobyć trochę dobroci wobec Jezusa, Tego kto nie narzuca się ludziom z niczym, nawet ze swoją dobrocią ani miłością i daje wolność wyboru - którego Pana wybierasz? Pokochajcie Jezusa, a z czasem zaczniecie mieć radość w wyprzedzaniu siebie nawzajem w dawaniu. A w ten sposób automatycznie otrzymując od siebie to co najlepsze. Pokochajcie Jezusa a wtedy będziecie szczęśliwi nawet gdy wypowiadając słowa: "Rozkoszuj się w Panu, a da ci to co życzy sobie twoje serce." (Psalm 37) Ateraz bardzo ważna informacja dla młodych ludzi którzy zamierzają iść w małżeństwo i chcą być jednością. DWA PYTANIA przed małżeństwem … Najpierw do kandydata na męża – czy jesteś gotowy podjąć decyzję aby KOCHAĆ żonę? (według zasad które zapisane są w 1 Liście do Koryntian 13) ? Kochać żonę i mówić jej o tym do kandydatki na żonę – czy jesteś gotowa PODDAĆ się MIŁOŚCI męża? (według zasad które zapisane są w Liście do Efezjan 5:22-23) ?Gdy obydwie osoby powiedzą z przekonaniem – TAK i będą pamiętać o tym w nadchodzących latach, będzie to ich gwarancją dobrego małżeństwa. Czytaj codziennie Pismo Święte. Poznaj dokładnie naukę Bożą. Bo jest nauka religii i nauka Ewangelii zbawienia z łaski darmo w Jezusie Chrystusie. Wtedy nikt z ludzi nie oszuka cię, nie wprowadzi w błąd. Pamiętaj, chodzi o wielką stawkę, bo chodzi o twoje życie. Teraz i w wieczności Drukuj E-mail
Bezwzględne przeszkody małżeńskie. Bezwzględne przeszkody małżeńskie w religii katolickiej różnią się od przeszkód względnych tym, że dana osoba nie może wziąć ślubu z jakimkolwiek mężczyzną lub kobietą. Innymi słowy: sakrament małżeństwa jest dla niej w danym momencie całkowicie niemożliwy.
3 osoby kupiły 5 produktów Czas wysyłki: 24 godziny Koszt wysyłki: od 11,99 zł Cena: 17,30 zł Ilość: szt. Dodaj do koszyka Zapytaj o produkt Poleć znajomemu Specyfikacja PDF Opis produktu Recenzje produktu (0) Dyplom z pieczęcią lakową, wykończony jest grawerowaną i malowaną sklejką z dwóch stron. Dyplom posiada uchwyt do powieszenia. Wymiary: 39x24 cm. Nikt jeszcze nie napisał recenzji do tego produktu. Bądź pierwszy i napisz recenzję. Klienci zakupili także DYPLOM 10 PRZYKAZAŃ MAŁŻEŃSKICH DLA ŻONY SP17,30 złszt. Do koszykaDYPLOM EMERYTA SP17,30 złszt. Do koszyka Pozostałe produkty z kategorii DYPLOM SUPER KIEROWCY MOTOCYKLA SP17,30 złszt. Do koszykaDYPLOM WZOROWEJ DRUHNY SP17,30 złszt. Do koszykaDYPLOM IDEALNEJ NAUCZYCIELKI SP17,30 złszt. Do koszykaDYPLOM 35 ROCZNICA ŚLUBU SP17,30 złszt. Do koszykaDYPLOM 10 RAD DLA MĘŻA SP17,30 złszt. Do koszyka
UNIWERSYTET PAPIESKI JANA PAWŁA II W KRAKOWIE WYDZIAŁ TEOLOGICZNY JUSTYNA STUCHLIK ANALIZA HISTORYCZNO-KULTUROWA ORAZ PORÓWNAWCZA DWÓCH TEKSTÓW DEKALOGU WJ 20,1-17 I PWT 5,6-21 Praca magisterska przygotowana na seminarium z egzegezy Starego Testamentu pod kierunkiem dra hab. Marcina Majewskiego Kraków 2023 Autor: Justyna Stuchlik Tytuł: Analiza historyczno-kulturowa oraz porównawcza Żona do męża: - Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek. Mąż na to: - A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce? Przychodzi mąż po pracy do domu i patrzy a żona płacze. Pyta: - Kochanie czemu płaczesz? Żona na to: - Trafiłam w szóstke. Mąż jej: - No to płaczesz ze szczęścia! Żona: - Nie dlatego płacze, płacze dlatego że zmarła mi mamusia! A mąż wrzeszczy ze szczęścia - No nie...KUMULACJA! Czy jest pan żonaty? - pyta krawiec klienta - Tak - W takim razie mogę panu zaproponować jedną tajną kieszeń w marynarce Wraca Matka Polka z zakupów, obładowana oczywiście siatkami, torbami i siateczkami. Idzie powoli, ugina sie pod ich ciężarem, aż tu nagle wyskakuje zza krzaka exhibicjonista i odsłaniając płaszcz pokazuje swoje nagie wdzięki w pełnej okazałości. Matka Polka spojrzała tylko i krzyknęła: - no żesz cholera jasna, zapomniałam jajek kupić!!!! Przy łóżku umierającej żony siedzi facet. - Może coś ci potrzeba kochanie - pyta smutnym glosem - Chciałabym - odpowiada cichutko żona - żebyś mnie jeszcze raz przelecial. - Oj taka słaba przecież jesteś, no ale jak bardzo chcesz ......... I gość włazi do łóżka, robi co żona sobie zażyczyła a potem przytulony do niej zasypia ze zmęczenia. Budzi sie po jakimś czasie a żona w świetnej formie krząta sie po kuchni przygotowując obiad. Facet zrywa się z poscieli i woła : - Kochanie co się stało ? Przecież taka chora byłaś ? - A to ten seks z tobą tak mi pomógł - informuje go z uśmiechem kobieta. Facet siada ciężko na stołku i smutnieje. Co jest, nie cieszysz się że wyzdrowiałam ? - Nie o to chodzi - mówi mąż - tylko jakbym wiedział, że mam takie możliwości to i babcie Zosię bym uratował i wujka Zdziśka.. - Staro, obróciłabyś się ku mnie! - Kces mnie, mój chłopecku?! - Nie, ino puscos bąki… Rozmowa baby z chłopem: - Stary, co robisz? - Tera nic. - To weź wideł i przerzuć troche plików w łoborze. - Ło Boże, znowu robota! A które wideło? Te z trzema tempymy zembamy? - Ta, teMP3. I komórke od razu doładuj. - Koksem z twardego dysku? - Ta, z twardego na płyte. I żebyś mi sie nie zresetował, bo ci bede musiała dane z pleców ściągać. - Już dobra, kobieto! A ty wykręć te swoją karte dźwiękowo, bo mnie już subwofery bolo od tego twojego rap Wyszłam za niego z miłości, a ten drań okazał się kompletnym bankrutem !!! Maż wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce. - Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?! Kowalski wraca wściekły nad ranem do domu. - Przez ciebie spędziłem całą noc na policji! - ? - Tylko ty mogłaś wpaść na ten genialny pomysł żeby dać w banku hasło: "pieniądze albo życie"! Żona wraca z wizyty od lekarza i mówi do męża: - Kochanie, lekarz mi powiedział, że muszę odpocząć i wyjechać o ciepłych krajów, na przykład do Tunezji. To gdzie jedziemy? - Do innego lekarza! Przychodzi mąż do domu o 1:00 w nocy, żona mówi: - Gdzie ty tyle czasu byłeś?! mąż na to: - Ja tylko po gitarę! Małżonkowie wpadają na dworzec kolejowy, co sił biegną na peron... Niestety, za późno. Mąż odwraca się do żony i krzyczy: - Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli! - Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny! Uradowana żona wraca do domu, i zwraca się do męża: - Wyobraź sobie,że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu - No i? ......... - Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę. Pijany mąż wraca nad ranem do domu... puka w drzwi otwiera żona. - Gdzie byłeś??!!! - U Heńka!! - odpowiada mąż - Co robiłeś!!!! - wykrzykuje żona - Noooo. grałem w szachy.... - Wchodź do domu pogadamy!!! Posadziła męża koło telefonu i dzwoni do Heńka.... - Halo!! Heniek??... słuchaj czy był u ciebie dzisiaj mój mąż na szachach??... A Heniu na to: - Baaaa....... był???!!!! Kurna siedzi i dalej gra!!!!! Mąż wchodzi na łazienkową wagę i z całej siły wciąga brzuch. - Myślisz, ze to ci pomoże? - pyta żona. - Oczywiście, że pomoże. Tylko w ten sposób mogę odczytać wagę. Wraca zmeczony grabarz do domu, ledwie zywy, pada z nog. Żona pyta: - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?! A on: - Jeden, ale chowalismy naczelnika urzedu skarbowego. - No i co z tego?! - No niby nic, ale jak go tylko zakopalismy, to zerwaly sie takie brawa, z musielismy 7 razy bisowac... Małżeństwo Kowalskich postanowiło pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali się odświętnie w garnitur i suknie wieczorowa. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia: - Tristan i Izolda. Dwa poproszę... Kowalski jest następny: - Zygmunt i Ania. Dla nas tez dwa. - Kochanie, przecież cię prosiłem, żebyś mi ugotowała jajka na miękko, a te są twarde. - To ja już nie wiem, gotowałam prawie pół godziny i ciągle twarde? - Kochanie byłem właśnie w szpitalu i doktor powiedział, że Twoja mama czuje się coraz lepiej i już niedługo ją wypiszą. - Hmm to dziwne - odpowiada żona. Przecież wczoraj mówil, że jest z nią coraz gorzej i już niedługo umrze... - No popatrz... a mi powiedział, żebym się przygotował na najgorsze... Pewien facet miał podejrzenia, co do wierności swojej małżonki. Wynajął prywatnego detektywa i oprócz pisemnych raportów, zażyczył sobie dostawać dokumentację video. Detektyw raźno zabrał się do roboty i po tygodniu zjawia się u klienta z paczką nagranych kaset. Usiedli obaj i oglądają kolejno nakręcone scenki: - żonka uśmiechnięta spaceruje z facetem po parku - szaleńcza jazda na diabelskim młynie - urocza kolacja przy świecach w knajpce na molo - dancing i szampańska zabawa do rana ... Facet wreszcie nie wytrzymał, zacisnął łapy na oparciu fotela i wysapał: - Nie wierzę!.. Wprost nie mogę uwierzyć!... - Ech panie, przecież tu wszystko jest na taśmie - judzi go detektyw. - Nie o to chodzi, nie mogę uwierzyć, że moja żona to taka fajna babka!.. Umiera Francuz. Na łożu śmierci pyta swoją żonę: - Michelle, czy zdradziłaś mnie? - Tak... Pamiętasz, miałam takie wspaniałe perfumy... To od niego. Umiera Amerykanin. Na łożu śmierci pyta swoją żonę: - Susan, zdradziłaś mnie? - Tak... Pamiętasz, miałam takie piękne futro... To od niego. Umiera Rusek. Na łożu śmierci pyta swoją żonę: - Natasza, zdradziłaś mnie? - Tak... Pamiętasz, miałeś taką piękną czapkę... To on ci ją rąbnął! - Do kogo piszesz ten list ? - pyta żona męża. - Czemu pytasz ? - Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzieć! - odpowiada żona. Mąż przychodzi do domu, żona całuje go na powitanie. On pyta: - Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam? - To ty?! - Słyszałam - mówi sąsiadka - że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało? - Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół. - To straszne! I co pani zrobiła w takiej sytuacji?! - Makaron. Żona do męża: - Popatrz kochanie, reklama nie kłamie! Po wypraniu rzeczywiście twoja koszula jest śnieżnobiała! - Wolałem, jak była w kratkę! Mąż przyłapuje żonę z kochankiem w łóżku: - Co tu się dzieje?! Kim pan, do diabla, jest?! - Mój mąż ma racje - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?! Wszedłem ostatnio na wagę żeby sprawdzić swój wskaźnik BMI. - Ja pierniczę! Jestem za niski! Facet dał ogłoszenie do gazety "Szukam żony". Jeszcze tego samego dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi. Zdecydowana większość zaczynała się słowami "Weź pan moją". Panie doktorze - żali się młody, przystojny, świetnie zbudowany gość - Mam już wszystko, co normalnemu człowiekowi jest potrzebne do życia. Zbudowałem piękny dom, mam kochającą żonę, trójkę dzieci, dobrze prosperującą firmę i kupę kasy. Jedno, czego mi brakuje, to silne emocje. Potrzebuję ciągle dużej dawki adrenaliny, bo nie mogę normalnie funkcjonować. Próbowałem już i skoków spadochronowych, i nurkowania w głębinach i nawet wybrałem się samotnie do dżungli. Wszystko za mało. - Niech pan znajdzie sobie kochankę - proponuje lekarz - Mam już trzy kochanki. - No to niech pan o nich powie żonie. Pewien facet zmienił szampon. Już po pierwszym umyciu włosów był zachwycony nowym, więc napisał entuzjastyczny list do producenta. Kilka tygodni później po powrocie z pracy zobaczył, że w salonie jest kilkadziesiąt butelek różnych szamponów, które przysłała mu firma w celu darmowego przetestowania. - No i co teraz? - pyta żona. - Teraz to ja piszę do General Motors. Mąż wraca z pracy, zastaje swoja żonę w łóżku z kochankiem. Staje jak wryty. - Jurek - mówi żona - ty się nie gap, ty się ucz! Rozmawiają dwaj starsi panowie. Jeden mówi do drugiego: - Zbliża się wasza rocznica ślubu nieprawdaż? - Tak - odpowiada drugi - i to spora, bo 20. - Wow i co zamierzasz zrobić z tej okazji dla swojej żony? - Zabiorę ją na wycieczkę do Australii. - Nieźle, a co zrobisz dla żony z okazji 25 rocznicy ślubu? - Pojadę i przywiozę ją z powrotem. Mąż: - Dlaczego zawsze zabierasz moje zdjęcie do pracy? Żona: - Ponieważ kiedy mam jakiś problem, nieważne, jak poważny, patrzę na twoje zdjęcie i problem znika. M.: - To wspaniale, że nawet moje zdjęcie jest dla Ciebie wsparciem! Ż. - Jasne, patrzę i zadaję sobie pytanie : Co może być większym problemem? Pewnego dnia, kiedy odwiedzałem moich starych, mama poprosiła mnie, żebym nakrył do stołu. Otworzyłem lodówkę i spostrzegłem, że w środku do drzwi było przylepione nieprzyzwoite zdjęcie pięknej, smukłej, idealnie zbudowanej i skąpo odzianej młodej kobiety. - Mamo, co to jest? - spytałem. - Och, przykleiłam je, żeby pamiętać o nieobjadaniu się. - I co, działa? - Tak i nie - odpowiedziała - Straciłam 4 kg, ale twój ojciec przytył 6. Siedzi facet i po cichutku czyta gazetę, rozkoszując się spokojem o poranku. Kiedy jego żona zakrada się do niego od tyłu i uderza go ogromną patelnią w tył głowy. - Za co to? - pyta się facet - Co to był za świstek papieru z imieniem Marylou w kieszeni twoich spodni? - dopytuje się wściekła żona. - Ależ, kochanie - tłumaczy się facet pamiętasz, dwa tygodnie temu poszedłem na wyścigi konne, Marylou to imię klaczy, na którą postawiłem. Żona się uspokoiła i wróciła do domowych obowiązków. Trzy dni później facet znów siedzi w swoim fotelu i czyta gazetę, gdy żona znów przywala mu patelnią. - A to za co? - pyta się facet. - Twoja klacz dzwoniła - wyjaśnia żona. Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną: - Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy. Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu: - Czemu tak długo nie odbierałaś? - Byłam w łóżku. - Co robisz tak późno w łóżku? - Zasięgam drugiej opinii. Rozmawia dwóch kumpli: - Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty. - No to na pewno jest szczęśliwa? - A tam. Wściekła chodzi. Za każdym razem, jak mordę otworzy, dociera do niej, że nie ma się czego przyczepić. Lekarz kończy badać kobietę, bierze na stronę jej męża i mówi: - Nie podoba mi się to, jak pańska żona wygląda. - Mi także, panie doktorze - mówi mąż - Ale jest dobrą kucharką i świetnie radzi sobie z dziećmi. Na przyjęciu jedna kobieta mówi do drugiej: - Czy przypadkiem nie ma pani obrączki na nieodpowiednim palcu? Druga na to: - Tak, bo wyszłam za nieodpowiedniego mężczyznę. Czy jest pan żonaty? - pyta krawiec klienta - Tak - W takim razie mogę panu zaproponować jedną tajną kieszeń w marynarce - Józek, dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. - Może zarżnąć kurę? - A co ona winna??? Mąż wraca do domu i zastaje ją z kochankiem w łóżku. Nie namyślając się długo,bierze pistolet i natychmiast go zabija. - I ty się potem dziwisz,że nie masz przyjaciół - zauważa żona. - Kochanie, jak ci smakował obiad, który dziś ugotowałam? - Dlaczego ty stale dążysz do kłótni?! Mąż wraca do domu, całuje żonę i mówi: - Możesz mi pogratulować, dziś wieczorem założyliśmy klub abstynentów!!! - To musieliście być nieźle naprani! - zdumiewa się żona. Dlaczego kobiety maja mniejsze stopy niż mężczyźni? Żeby mogły stać bliżej zlewozmywaka. Najlepszy sposób na zapamiętanie daty urodzin żony: Raz o tym zapomnieć... W biurze pyta kolega kolegi: - Co wycinasz z gazety? - Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie... - I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem? - Schowam do kieszeni! Chcesz uniknąć licznych schorzeń, zawsze czuć się młodo i aktywnie? Najprostszą receptą na to jest codzienna dawka śmiechu! A więc śmiejmy się! Nauczyciel mówi do uczniów: - Wymieniłem z wami myśli i teraz mam pustkę w głowie! - A gdy już dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki... - Mów głośniej, bo wszystko Ci w brodzie zostaje (do ucznia z brodą). - Kto myśli, że od pływania sie chudnie, niech popatrzy na wieloryba. - Nadajesz się do rozwiązywania sznurowadeł, a nie zadań z matematyki. Dla chrześcijan Torą Jezusa są przykazania miłości Boga i bliźniego. Garnier z Langres przyrównuje przykazania do dziedzińców (artia) świątyni jerozolimskiej23, odwołując się do obrazu zaczerpniętego z Ps 92 (Wg 91),14: Zasadzeni w domu Pańskim rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga. Obowiązek współdziałania dla dobra rodziny. Ciekawie o tym obowiązku, piszę Grzegorz Jędrejek w swoim komentarzu cyt. „ odnosi się on przede wszystkim do zarządu majątkami małżonków (…). Obowiązek pomocy dotyczy również procesów prowadzonych przez drugiego małżonka. W piśmie o wdzięcznym tytule "Naj" zamieszczono przykazania dla mężów i żon. Żona (niektóre) - Przynajmniej raz w tygodniu spędź jedną noc poza domem.Powoduje ona nieważność małżeństwa w pierwszym stopniu linii prostej między mężczyzną i krewnymi kobiety, i odwrotnie (kan. 1093). Podstawą przeszkody jest więc albo nieważne małżeństwo, po rozpoczęciu życia wspólnego, albo notoryczny lub publiczny konkubinat. Nieważność małżeństwa może wynikać z różnych przyczyn
Wspólnie mamy rację. Jeżeli ja, jako żona, kocham mojego męża i jestem w stosunku do niego uczciwa i wierna, a on również kieruje się tymi samymi słowami przysięgi, to nie ma w naszym małżeństwie zjawisk, takich jak „moja racja” czy „twoja racja”. Jest nasza wspólna racja. Oboje chcemy wspólnego szczęścia, ale też
Przykazania zostały dane dla dobra człowieka, dla jego dobra osobistego, rodzinnego i społecznego. One są naprawdę drogą dla człowieka [7] . Podkreślając rolę przykazań w życiu chrześcijańskim, Papież odnosi się do współczesnej sytuacji, kiedy to wielu ludzi dystansuje się wobec nich. Grzechem przeciwko temu pierwszemu przykazaniu jest wszelka niedzielna aktywność, gdzie pierwszym i jedynym motywem pracy jest chęć zysku. Dotyczy to także innych prac, które można wykonać w innym czasie. Chodzi o podkreślenie prawdy, że nie tylko są prawa człowieka. Są także prawa Boga do człowieka. Bóg ma prawo do ludzkiego czasu.