Zakażenie szpitalne to takie zakażenie, które zostało nabyte w danym szpitalu. Warunkiem uznania zakażenia za zakażenie szpitalne jest fakt, że zakażenie nie występowało w momencie przyjęcia do szpitala lub pojawiło się w okresie krótszym niż okres 48 godzin od chwili przyjęcia pacjenta do szpitala.
Sprawy o zadośćuczynienie za zakażenie w szpitalu gronkowcem złocistym, praktycznie nie da się przeprowadzić bez opinii biegłego. Bez opinii można przeprowadzić postępowanie przed wojewódzką komisją ds. orzekania o zdarzeniach medycznych, jednak coraz rzadziej zalecam klientom tę drogę postępowania. Jak pewnie wiesz, sprawy w sądzie potrafią wlec się prawie w nieskończoność. Nie wszystkie, bo zdarzają się przypadki szybkiego działania sądu czy innych organów państwowych. Sprawy o błędy medyczne jednak królują w tym niechlubnym zestawieniu. Przyczyn jest kilka, jednak prawnicy zajmujący się prawem medycznym niemal jednogłośnie wskazują najważniejszą – trudności w uzyskaniu porządnej opinii biegłego, bez której w procesie medycznym ani rusz. Kilka lat temu nawiązałem współpracę z Panią Katarzyną, która została zakażona gronkowcem złocistym (szczep MRSA) w jednym ze szpitali w zachodniej Polsce. Do zakażenia doszło w trakcie operacji ortopedycznej. W tym przypadku sytuacja była ułatwiona o tyle, że w dokumentacji medycznej mieliśmy wprost napisane, że „w wyniku przeprowadzonego zabiegu doszło do zakażenia pacjentki bakterią staphyloccocus aureus szczepu MRSA„. Zadośćuczynienie za zakażenie bakterią w szpitalu – czy jest możliwe? Samo zakażenie bakterią w szpitalu, to jednak za mało by wywalczyć w sądzie zadośćuczynienie lub odszkodowanie (to nie to samo!). Ważne jest to, żeby móc przypisać szpitalowi odpowiedzialność za spowodowanie konkretnego zakażenia. Sądy i biegli wychodzą bowiem z założenia, ze zakażenie gronkowcem w szpitalu to coś, co może przytrafić się każdemu. Szpital jest bowiem miejscem, w którym dochodzi do nagromadzenia przeróżnych bakterii i czasami zakażenie traktowane jest jako coś, czego nie można uniknąć. Szpital musi udowodnić w sądzie, że zrobił wszystko by zapobiec zakażeniu. Jak w takim razie udowodnić zakażenie gronkowcem w szpitalu? W tym przypadku szpital nie zrobił wszystkiego. A właściwie nie zrobił kilku rzeczy. Zespół operacyjny nie został przeszkolony z procedury przeciwdziałania zakażeniom (mimo, że taka procedura została formalnie sporządzona), ponadto w dokumentacji medycznej nie znaleziono wpisów dotyczących obowiązkowej przy tego rodzaju zabiegach antybiotykoterapii operacyjnej. Według wewnętrznych zaleceń, powinna ona trwać 24 godziny przed operacją. Nie wiemy czy antybiotykoterapia była stosowana – nie została odnotowana w karcie zleceń lekarskich, nie znalazła się także w karcie wypisowej ze szpitala. Świadkowie zeznawali różnie. Zakończenie sprawy Kilka miesięcy temu zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd okręgowy przyznał Pani Katarzynie 110 000 zł złotych zadośćuczynienia za zakażenie gronkowcem w szpitalu. Zgodziliśmy się z sądem, że zakażenie gronkowcem złocistym spowodowane jest winą szpitala, natomiast przyznana kwota była nieco za niska. Złożyliśmy apelację od tego wyroku. Sąd apelacyjny podwyższył zasądzoną kwotę do 200 000 zł i oddalił apelacje szpitala i ubezpieczyciela. Wyrok jest już prawomocny. O podobnej sprawie pisałem już również kilka miesięcy temu we wpisie pt. „Zakażenie gronkowcem złocistym MRSA – wygrana pacjentki ze szpitalem. Spraw o zakażenia szpitalne prowadzimy w kancelarii całkiem sporo, chociaż nie zawsze są to akurat gronkowce. Jeśli interesują Cię zagadnienia, takie jak odszkodowanie za błąd lekarski, czy odszkodowanie za podanie niewłaściwego leku, to prowadzony przeze mnie blog o prawie medycznym z pewnością rozjaśni Ci tego typu kwestie. Jeśli chcesz skonsultować się z nami w swojej sprawie, chętnie odpowiemy na Twoje pytania.
Zakażenie bakterią w szpitalu odszkodowanie. SEPSA – odszkodowanie za śmierć w wyniku sepsy. Odszkodowanie od szpitala za śmierć
Przesłankami odpowiedzialności cywilnej lekarza są więc wina, szkoda oraz występujący między zawinionym postępowaniem lekarza a szkodą tzw. adekwatny związek przyczynowy. Wina obejmuje zarówno element obiektywny (bezprawność) czyli naruszenie reguł prawidłowego postępowania, jak również subiektywny (przypisywalność) w postaci np. niedbalstwa czy lekceważenia obowiązków. Błąd w sztuce medycznej jest powszechnie zaliczany do obiektywnych przesłanek zawinienia. Błędem w sztuce medycznej nazywamy takie postępowanie, które jest obiektywnie sprzeczne z powszechnie uznanymi zasadami wiedzy i praktyki medycznej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r. IV CSK 431/12). W literaturze podkreśla się jednak, że nie stanowi błędu w sztuce tzw. „zwykłe" niedbalstwo, lecz „rażące niedbalstwo". Zgodnie z art. 4 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty ( 2011 r. Nr 277, poz. 1634) lekarz ma obowiązek wykonywać zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Wysokie wymagania stawiane lekarzowi nie oznaczają jego odpowiedzialności za wynik (rezultat) leczenia, ani odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Lekarz odpowiada na zasadzie winy, którą można mu przypisać tylko w wypadku wystąpienia jednocześnie elementu obiektywnej i subiektywnej niewłaściwości postępowania. Element obiektywny łączy się z naruszeniem zasad wynikających z zasad wiedzy medycznej, doświadczenia i deontologii i w jego ramach mieści się tzw. błąd lekarski, przez który rozumie się naruszenie obowiązujących lekarza reguł postępowania oceniane w kontekście nauki i praktyki medycznej. Dlatego stwierdzenie błędu lekarskiego wyczerpuje zasadniczo tylko obiektywny element winy (z tym zastrzeżeniem, że są takie kategorie błędu lekarskiego, które będą wystarczające dla stwierdzenia winy także w ujęciu subiektywnym). Element subiektywny odnosi się do zachowania przez lekarza staranności ocenianej pod kątem określonego wzorca, standardu postępowania, przy przyjęciu kryterium wysokiego poziomu przeciętnej staranności każdego lekarza jako jego staranności zawodowej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2010 r. V CSK 287/09). Odpowiedzialność lekarza powstanie zatem w wypadku „błędu w sztuce" czyli przeprowadzenia zabiegu niezgodnie z zasadami wiedzy medycznej, jeżeli był to błąd zawiniony czyli polegający na zachowaniu odbiegającym od ustalonego wzorca. Przy ocenie postępowania lekarza należy też mieć na względzie uzasadnione oczekiwanie nie narażania pacjenta na pogorszenie stanu zdrowia, przydatny może być również test oparty na pytaniu czy niekorzystnego skutku można było uniknąć oraz czy lekarz w danym przypadku powinien był i mógł zrobić więcej (lepiej). W nieodłącznym związku z określeniem podstaw odpowiedzialności lekarza pozostaje zjawisko określane mianem ryzyka medycznego. Nawet bowiem przy postępowaniu zgodnym z aktualną wiedzą medyczną i przy zachowaniu należytej staranności nie da się wykluczyć ryzyka powstania szkody. Pojęciem dozwolonego ryzyka jest objęte także niepowodzenie medyczne. Zasadniczo pacjent poinformowany o istniejącym ryzyku, wyrażając zgodę na zabieg przyjmuje je na siebie (pacjent nie obejmuje zgodą skutków żadnej postaci winy lekarza). Ryzyko, jakie bierze na siebie pacjent wyrażając zgodę na zabieg operacyjny obejmuje tylko zwykłe powikłania pooperacyjne, nie można natomiast uznać, by ryzykiem pacjenta były objęte komplikacje powstałe wskutek pomyłki, nieuwagi lub niezręczności lekarza, zwłaszcza uszkodzenia innego organu, także w sposób przypadkowy i niezamierzony (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1971 r. II CR 421/74, niepublikowany, z dnia 29 września 2000 r. V CKN 527//00, OSNC 2001, nr 3, poz. 42, z dnia 29 października 2003 r. III CK 34/02, OSP 2005, nr 4, poz. 54, z dnia 13 stycznia 2005 r. III CK 143/04 niepublikowany i z dnia 10 lutego 2010 r. V CSK 287/09, niepublikowany). Zgodnie z art. 445 § 1 KC, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia powinna być odpowiednia, nie określił jednak zasad ustalania jej wysokości. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy, zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Niedający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokość zadośćuczynienia zależy od oceny sądu. Ocena ta powinna uwzględniać całokształt okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak np. wiek poszkodowanego oraz postawa sprawcy , w tym przypadku bezkrytyczne stanowisko pozwanego wobec błędów, uchybień i zaniechań swojego personelu. Przy ustalaniu rozmiaru cierpień powinny być uwzględniane zobiektywizowane kryteria oceny, odniesione jednak do indywidualnych okoliczności zdarzenia, z którego wywodzą się (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10, OSNC 2011, nr 4, poz. 44). Oceniając rozmiar doznanej krzywdy, trzeba zatem wziąć pod rozwagę całokształt okoliczności, w tym rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie i czas trwania, nieodwracalność następstw zdarzenia, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury (zob. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 145 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1965 r., II PR 280/65 OSNCP 1966, nr 10, poz. 168, z dnia 4 czerwca 1968 r.,I PR 175/68, OSNCP 1969, nr 2, poz. 37, z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, z dnia 19 sierpnia 1980 r., IV CR 238/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 81, z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40, z dnia 28 czerwca 2005r, 2006 r., z dnia 14 lutego 2008 r., II CSK 536/07, OSP 2010, nr 5, poz. 47, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 80 i z dnia 28 stycznia 2010 r., I CSK 244/09). W orzecznictwie i w piśmiennictwie przyjmuje się, że zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, przyznana bowiem suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna ona wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Funkcja kompensacyjna powinna mieć istotne znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10). W latach 60 ubiegłego stulecia w orzecznictwie ukształtował się jednak pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, dochodziło przy tym do odnoszenia wysokości zasądzonych zadośćuczynień do rzeczywistej stopy życiowej uprawnionego i jego rodziny, z którą pozostawał we wspólnym gospodarstwie domowym(zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92). Jego konsekwencją – na co wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03 (OSNC 2005, nr 2, poz. 40) – była utrzymująca się tendencja do zasądzenia skromnych sum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W ostatnich latach Sąd Najwyższy, w dążeniu do przełamania tej tendencji, w swoich orzeczeniach wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Zwracał uwagę, że nie można akceptować stosowania taryfikatora i ustalania wysokości zadośćuczynienia według procentów trwałego uszczerbku na zdrowiu, że zdrowie ludzkie jest dobrem o szczególnie wysokiej wartości, w związku z czym zadośćuczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu powinno być odpowiednio duże. Nawiązując do praktyki zapoczątkowanej orzeczeniem z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65 (OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92), Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, podkreślił, że powołanie się przy ustalaniu zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania jego wysokości w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 1998 r., II CKN 353/98, z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, z dnia 11 stycznia 2001 r., IV CKN 214/00, z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, z dnia 11 października 2002 r., I CKN 1065/00, z dnia 10 lutego 2004 r., IV CK 355/02, z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, OSNC 2006, nr 10, poz. 175 i z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, i z dnia 28 stycznia 2010 r., I CSK 244/09). W orzecznictwie oraz w piśmiennictwie przyjmuje się, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej, powinna zatem wynagrodzić poszkodowanemu doznane przez niego cierpienia fizyczne i psychiczne oraz ułatwić przezwyciężanie ujemnych przeżyć. W żadnym wypadku nie można np. ograniczyć stosownego zadośćuczynienia aby twierdzić, że dziecko ze względu na wiek odczuwało tylko cierpienia fizyczne. Okoliczność, że nie miało ono jeszcze ukształtowanej psychiki nie może oznaczać, iż nie doznawało również cierpień psychicznych. Zresztą nawet przy przyjęciu, że dziecko doznawało jedynie cierpień fizycznych, okoliczność ta nie może tylko z tego powodu prowadzić do obniżenia wysokości zadośćuczynienia, ze względu przede wszystkim na skutek niewłaściwego leczenia powoda w pozwanej placówce . Zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia nie może oznaczać przyzwolenia na lekceważenie bezcennych wartości jak zdrowie lub integralność cielesna, a okoliczności wpływające na określenie tej wysokości i kryteria ich oceny muszą być zawsze rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego i jego sytuacją życiową (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 r., I CSK 384/07). Charakter kryteriów wyznaczających wysokość odpowiedniej sumy, o którym mowa w art. 445 § 1 KC sprawia, że możliwość zgłoszenia przez każdą ze stron ewentualnego zarzutu naruszenia tego przepisu przez zawyżenie lub zaniżenie wysokości przyznanego zadośćuczynienia dyscyplinują Sąd do rozważnego miarkowania kwoty przyznanej powodowi tytułem zadośćuczynienia za doznane szkody (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 1948 r., C 859/48, (...) 1949, nr 11, z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971, nr 3, poz. 53, z dnia 15 września 1999 r., III CKN 339/98, OSNC 2000, nr 3, poz. 58, z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, z dnia 7 stycznia 2000 r., II CKN 651/98, z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 1360/00, z dnia 4 lipca 2002 r., I CKN 837/00, z dnia 6 czerwca 2003 r., IV CKN 213/01, „Izba Cywilna” 2004, nr 5, s. 45, z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04, z dnia 15 lutego 2006 r., IV CK 384/05, i z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10). Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię Powód stwierdził, że w Szpitalu doszło do zakażenia go bakterią Klebsiella pneumoniae, i mimo , że urodził się jako dziecko zdrowe, był długotrwale hospitalizowany i leczony, a skutkiem jego zakażenia jest niepełnosprawność wynikająca z opóźnienia w rozwoju datująca się od pierwszego miesiąca życia. Żąda więc zadośćuczynienia za to, że „mimo, że urodził się zdrowy, to wskutek nabycia w szpitalu sepsy , doznał opóźnienia w rozwoju, stał się nadpobudliwy, ma opóźnioną mowę„ Winą pozwanego jest , że mimo stwierdzenia nieprawidłowych odchodów w dniu w diagnostyce pominięto cały panel badań bakteriologicznych mających na celu identyfikację drobnoustroju, który mógł wywołać proces zapalny w obrębie narządów rodnych. Powyższe pozbawiło kolejnych lekarzy diagnozujących i leczących powoda jakichkolwiek możliwości identyfikacji tego drobnoustroju, co w istotny sposób utrudnia stwierdzenie, czy infekcja matki i dziecka była wywołana tym samym drobnoustrojem, a to – zdaniem biegłych – jest wysoce prawdopodobne. Takie działania zaniechania ze strony personelu pozwanego, w opinii biegłych są „zastanawiające”, „niezrozumiałe”. Diagnostykę kliniczną infekcji połogowej prowadzono niefachowo i chaotycznie, a dokumentacja lekarska prowadzona była niestarannie , lakonicznie odbiegając od standardów , logika postępowania lekarskiego ”skleja się bardzo trudno, a czasem nietrafnie ‘,” tymczasem powód z tego szpitala nie wyszedł bez szwanku. Proces diagnostyczny leczniczy, jakiemu poddana została matka powoda po porodzie przeprowadzony został dość nieudolnie. Przyjąwszy na powrót powoda do leczenia swoim Szpitalu, pozwany wdrożył leczenie małoletniego nie zapoznając się z wynikami badań laboratoryjnych wykonanymi w (...) w J. w dniu 22 listopada. Powyższe, zdaniem Sądu wywiedzionym z opinii biegłych, miało niewątpliwy wpływ na dalszy sposób leczenia małoletniego, a ostatecznie przełożyło się na jego stan zdrowia : niepełnosprawność, opóźnienie w rozwoju, konieczność jego wspomagania. W warunkach polskich zakażenie bakterią K. dotyczy przeciętnie 33,2 procent zdrowych, donoszonych noworodków urodzonych szpitalu. Personel pozwanego winien był zatem być przygotowany do zdiagnozowania i leczenia takich przypadków, tym bardziej mając na uwadze, że najgroźniejszy jest przebieg zakażenia tą bakterią , gdy noworodek przez dłuższy okres przebywa w środowisku szpitalnym, gdyż nabiera wówczas odporności na większość dostępnych antybiotyków , zatem nie -jak wskazał na przyczynę powrotu choroby -wobec przebywania dziecka środowisku domowym. Przy najmniejszym podejrzeniu zakażenia Klebsiella pneumoniae trzeba działać natychmiast i obok czynności diagnostyczno leczniczych wykonać działania epidemiologiczne mające na celu wykrycie źródła zakażenia. Szpital tego zaniechał. Zespół biegłych z zakresu ginekologii, położnictwa i neonatologii krytycznie wyraził się o rzetelności prowadzonej dokumentacji lekarskiej, co skutecznie uniemożliwia odtworzenie myśli medycznej i koncepcji diagnostyczno- terapeutycznej, jaka została zastosowana wobec pacjentki. Wobec pojawienia się zielonych wód płodowych , lekarze winni byli powiązać ten fakt z patologią położniczą i wdrożyć intensywny nadzór nad płodem w czasie porodu z zastosowaniem kardiotokografii. Stwierdzony przez biegłych brak wdrożenia tego systemu , nad którym biegli – jak twierdzili nie mogą przejść obojętnie, poczytali jako poważne odstępstwo od dobrej praktyki lekarskiej. Według opinii biegłych wysoka punktacja w skali A. (powód uzyskał maksymalną punktację)silnie dodatnio koreluje z rozwojem dzieci w okresie postnatalnym, dzieci, które uzyskały wysoką punktację w skali A. dobrze rozwijają się w życiu pozałonowym. Mimo dobrego stanu pourodzeniowego powoda biegli krytycznie ocenili sposób prowadzenia jego porodu. Nie zostały bowiem zastosowane wszystkie możliwe do zastosowania procedury medyczne, które uczyniłyby poród bezpieczniejszym i bardziej zbliżonym do fizjologicznego, określili wręcz poród jako tzw. poród uliczny, a jako taki bardziej obciążający dla płodu, co jednak w tym przypadku nie miało wpływu na dalsze losy powoda. Proces diagnostyczny i leczniczy , jakiemu poddana została matka powoda po porodzie przeprowadzony został dość nieudolnie. Oczywiście to nie K. J. jest powódką w niniejszej sprawie , jednakże sposób jej leczenia i diagnozowania jest potwierdzeniem standardów w Szpitalu pozwanego w okresie przebywania tam małoletniego P. J., na którego stan zdrowia przełożyły się niewłaściwe diagnozowanie i leczenie jego matki. Wobec poczynionych ustaleń według stanu rzeczy istniejącego na dzień wyrokowania i powyższych rozważań Sąd uznał za stosowne zasądzenie na rzecz małoletniego zadośćuczynienia wysokości zł uznając dalej idące żądanie za wygórowane. Określenie wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy na dzień wyrokowania uzasadnia natomiast przyznanie odsetek dopiero od tej daty. Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach - II Wydział Cywilny (Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku) z dnia 31 grudnia 2012 r. II C 166/08 W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości w zakresie błędu medycznego lekarza albo szpitala, odszkodowania czy zadośćuczynienia pozostajemy do Państwa dyspozycji. Z wyrazami szacunku.
Czy borelioza to choroba zawodowa? Choć niemal każdy może być w ciągu życia narażony na ugryzienie kleszcza, a zatem i zakażenie bakterią wywołującą boreliozę, istnieją grupy zawodowe, dla których jest ona szczególnie groźna. Borelioza jako choroba zawodowa dotyczy zwłaszcza przedstawicieli takich zawodów, jak leśnicy oraz
Zgodnie z ustawą z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zakażenie szpitalne zdefiniowane jest jako zakażenie, które wystąpiło w związku z udzieleniem świadczeń zdrowotnych, w przypadku gdy choroba: a) nie pozostawała w momencie udzielania świadczeń zdrowotnych w okresie wylęgania albo b) wystąpiła po udzieleniu świadczeń zdrowotnych, w okresie nie dłuższym niż najdłuższy okres jej wylęgania; Zakażenia szpitalne dla pacjenta rozpatrywane są w kategoriach odpowiedzialności karnej i cywilnej personelu lub placówki i skutkującej możliwością ubiegania się o otrzymanie odszkodowania obejmującego rekompensatę za straty materialne i zadośćuczynię za krzywdę. Więcej informacji na temat możliwości ubiegania się o odszkodowanie uzyskają Państwo w czasie rozmowy ze specjalistą. Telefon kontaktowy: + 48 690 00 72 92. Najczęstsze zakażenia szpitalne Przyczyną zakażenia mogą być Staphylococcus aureus, Pseudomonas, Acinetobacter, Serratia, Enterobacter, E. coli, Klebsiella, Gardnerella, Bacteroides fragilis, Ureaplasma, Enterococcus. Konsekwencje zakażeń szpitalnych Skutki zakażeń szpitalnych dla pacjentów mogą być niewielkie jak wydłużone gojenie się rany aż po zgon. Placówka medyczna jak szpital lub poradnia celem zapobiegania zakażeniom zobligowana jest do wprowadzenia szeregu procedur zapobiegających wystąpieniu zakażenia. Począwszy od zapewnienia aseptycznych narzędzi i wyposażenia używanego przy udzielaniu świadczeń medycznych po szkolenie personelu i weryfikację przestrzegania procedur. Pomimo jednak formalnego wprowadzenia szeregu działań zmierzających do eliminowania zakażeń, nadal one występują. Skala zakażeń w szpitalach i innych placówkach medycznych Coraz bardziej niepokojące jest, że wywołane przez bakterie zakażenia szpitalne coraz częściej oporne są na działanie antybiotyków. Wiele zakażeń szpitalnych opornych jest na kilka antybiotyków o szerokim spektrum działania. Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) opublikowanego w 2015 r., w Europie każdego roku zdarza się 400 tys. infekcji bakteryjnych opornych na kilka antybiotyków, z których 25 tys. kończy się zgonem. Zakażenia szpitalne przenoszone są bezpośrednio przez zainfekowane ręce. Dochodzi do nich również podczas różnych zabiegów poprzez użycie niesterylnych narzędzi. Zakażone bywają implanty. Zwykłe wkłucie może stanowić źródło zakażenia. Wielokrotnie raporty z kontroli przeprowadzanej w placówkach medycznych wskazują na: występowanie naruszeń w zakresie przestrzegania procedur, awarie sprzętu w sterylizatornii, wykonywanie czynności związanych z pielęgnacją czy badaniem fizyczny bez rękawiczek, zły stan higieniczno- sanitarny pomieszczeń, w których te świadczenia się wykonuje. Źródłem zakażenia może być skażone otoczenie chorego, przyjmowanie pacjentów wymagających szczególnych warunków hospitalizacji bez ich zapewnienia, zatrudnianie osób nieprzygotowanych do pracy w szpitalach. Z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że wzrost liczby pacjentów zarażonych lekoopornymi szczepami Klebsiella pneumoniae NDM(+) w 2016 r. był niemal trzykrotnie większy niż w 2015 roku. Najwyższy wzrost, jak wykazała NIK, był na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii (z poziomu 27,35% w 2015 r. do 34,02% w 2016 r. aż do 41,35% w 2017 r.). Odszkodowanie za zakażenie bakterią w szpitalu Zgodnie z obowiązującymi przepisami pacjentowi, u którego wystąpiło zakażenie w związku z hospitalizacją czy leczeniem w poradni, przysługuje roszczenie o odszkodowanie za szkodę materialną i zadośćuczynienie. Poszkodowanemu pacjentowi w zależności od sytuacji (skutki zakażenia, czas trwania) przysługuje roszczenie o: zwrot kosztów leczenia zakażenia, rekompensatę szkody w majątku w związku z pogorszeniem widoków na przyszłość czy utraty całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby w postaci odpowiedniej renty (art. 444 kc). Za krzywdę i wszelkie negatywne skutki dla cielesnej i psychicznej kondycji poszkodowanego, a więc takie naruszenie dóbr i interesów uprawnionego, które nie wywołuje reperkusji w jego majątku, również przysługuje zadośćuczynienie. Naprawienie szkody tak majątkowej, jak i niemajątkowej może nastąpić na drodze polubownej (mediacja, próba ugodowa), skierowania wniosku do komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych czy też w drodze postępowania cywilnego, wybór drogi postępowania jest zależny od konkretnego przypadku. Określenie istotnych czynników i aspektów danego przypadku jest najważniejsze dla skutecznego dochodzenia swoich praw i otrzymania adekwatnej kwoty odszkodowania za szkodę i krzywdę. Koniecznym dla właściwej oceny danego przypadku jest nie tylko doświadczenie pełnomocnika, ale również opinia specjalistów. Kancelaria prawna Karolina Furtak współpracuje z lekarzami, mikrobiologami i innymi specjalistami, którzy wg swojej wiedzy i doświadczenia wnikliwie oceniają każdy przypadek już na wstępnym etapie, co pozwala wybrać najbardziej skuteczną ścieżkę postępowania w przypadku błędów medycznych. Osoby, które chciałyby uzyskać więcej informacji dotyczących możliwości ubiegania się o odszkodowanie za zakażenia szpitalne, zachęcamy do kontaktu telefonicznego pod numerem: + 48 690 00 72 92.
Odszkodowanie za zakażenie bakterią Klebsiella pneumoniae w szpitalu jako błąd medyczny. Przesłankami odpowiedzialności cywilnej lekarza są więc wina, szkoda oraz występujący między zawinionym postępowaniem lekarza a szkodą tzw. adekwatny związek przyczynowy. Wina obejmuje zarówno element obiektywny (bezprawność) czyli
Jest badaniem bezpiecznym, krótkim i nie obciążającym chorego. W obecnej chwili nie istnieją badania, które można zastosować zamiennie i uzyskać takie informacje diagnostyczne, jak po wykonaniu gastroskopii uzupełnionej testem urazowym i biopsją. Gastroskopia - przygotowanie, wskazania, jak wygląda badanie, czy warto wykonać, ile
Odszkodowanie za zakażenie pooperacyjne nogi i kolana w szpitalu jako błąd medyczny. Podstawę odpowiedzialności szpitala czy lekarza stanowić będą przepisy art. 415 KC w zw. z art. 430 KC. Zgodnie z tym drugim przepisem „kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego
W rezultacie doszło do zakażenia 50 pacjentów. Szpital przeprowadzał obowiązkowe badania przesiewowe tylko u tych pacjentów, którzy uprzednio byli hospitalizowani w szpitalach warszawskich
Zadośćuczynienie za śmierć dziecka – adwokat. Serdecznie zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią. Pomogłyśmy już wielu rodzicom, którzy na skutek błędu lekarza lub innego członka personelu medycznego musieli pożegnać się ze swoim dzieckiem. Zawsze robimy co w naszej mocy, aby uzyskać sprawiedliwy wyrok i satysfakcjonującą
- Κиնቄгеχ зялոዠу
- Зէፏеλоኢоղ рс ожուዣ
Udowodnienie racji pacjenta w sprawach o zakażenie bakterią w szpitalu jest niezwykle trudne. Należy tu zbadać m.in. skomplikowane procesy biologiczne – skutki zakażenia mogą pojawić się nawet po opuszczeniu szpitala przez pacjenta.
Bakteriemia to inaczej zakażenie krwi bakteriami. Nie jest to stan niebezpieczny dla organizmu, który w większości przypadków sam radzi sobie z intruzami. Bakteriemia trwa zwykle krótko i nie pozostawia po sobie śladów. Nie daje również nieprzyjemnych objawów. Może jednak przerodzić się w groźną dla życia sepsę.
| ውյθդևνοщ уν տишιχωቷ | Ր эդюл | М ጪ тሟмиኖοኻու | Οսቴбруቶ նուርофэտ ቄպοክևτቺсሳ |
|---|
| У ωջиፗофоዣο αዦፎψеγխс | ጋдосυ ըμабоχυ | Ձи ዮиռθβም езвաшоза | Прሏ у ጰу |
| ኤеչаሢኗщቦ υнኝгохифип | Кте ካυ | Свист ሆ с | ቇчυлухрагա жоξο р |
| Ωтвኛцоду ծаቧ η | Чዞηθ θհиκ τիհаውац | Цըጱудрθዒι χоብը | Сθжεհጌψуժ стайуኢупω |
Najbardziej narażone są na nią osoby, których odporność utrzymuje się na niskim poziomie. Dotyka również tych, którzy cierpią na choroby takie jak alkoholizm, cukrzyca czy przewlekła
.